“Oczy mam tutaj” Laury Zimmermann to wyjątkowa młodzieżówka od wydawnictwa YA! Jest to książka body positive ukazująca “uroki” dojrzewania i nastoletniego życia.
    Greer Walsh ma wszystko, czego potrzeba do szczęścia – oprócz samoakceptacji. Ze względu na duży biust ukrywa się pod ubraniami XXL. Dziewczyna praktycznie nikomu nie ufa, w każdej sytuacji doszukuje się przytyków w swoją stronę. Czasem są one rzeczywiste, a niekiedy to tylko twory jej wyobraźni.
  Otoczona “ideałami” piękna nastolatka nie potrafi pogodzić się ze swoim wyglądem. Tak naprawdę to nie piersi niszczą jej życie, ale fakt, że Greer ciągle o nich myśli w kontekście swojej ogromnej (dosłownie) wady. Boi się nawiązać jakąkolwiek relację z płcią przeciwną w obawie o to, co może się wydarzyć. Mimo posiadania wspaniałej przyjaciółki oraz troskliwej rodziny, dziewczyna nie potrafi się przełamać i powiedzieć komuś, jak naprawdę się czuje.
  Greer jest niezwykle inteligentna i miła. Ma mnóstwo zalet, jednak nie potrafi ich dostrzec. Przez to omija ją wiele wspaniałych rzeczy.
 W mieście pojawia się nowy chłopak – Jackson, który będzie chodził do tej samej szkoły, a dziewczyna na prośbę mamy pomaga mu się zaaklimatyzować. Na przełomie książki nastolatek zaczyna okazywać głównej bohaterce zainteresowanie, ale czy uwierzy ona, iż jest ono szczere?
  Myślę, że to książka warta przeczytania, zwłaszcza przez osoby w wieku 12-16 lat, ale oczywiście może po nią sięgnąć każdy. “Oczy mam tutaj” pokazuje nam, że powinniśmy zaakceptować siebie takimi, jakimi jesteśmy, a nasz wygląd nas nie definiuje. Cytując RuPaula: “Jeśli nie kochasz samej/samego siebie, jak do diabła zamierzasz pokochać kogoś innego?”.

RajKSiążek Sandrelkay

Więcej recenzji tutaj – Raj Książek