Tegoroczne wakacje będę wspominać naprawdę wspaniale. Dzięki Panu Pawłowi Widurskiemu udało mi się w ramach praktyki wyjechać jako wychowawca do Grecji, na przepiękną wyspę Thassos.

W trakcie podróży zapoznałam się z panią pilotką, która wyjaśniła mi, jakie obowiązki do niej należą na pokładzie autobusu. Pomagałam jej podczas jazdy w czynnościach porządkowych, takich jak np. zbieranie dokumentów. Przedstawiła mnie także grupie młodzieży, nad którą powierzono mi opiekę. Razem z Panem Widurskim organizowaliśmy im czas wolny tzn. wieczorki z gitarą, wyjścia do miasteczek, które znajdowały się po obu stronach naszego campingu, zabawy nad morzem i 3 wycieczki fakultatywne.

Aby dostać się bezpośrednio na wyspę musieliśmy odbyć przeprawę promową. Na campingu byliśmy 9 dni. Przez cały ten okres dbałam o depozyt wczasowiczów, pobierając i wydając pieniądze. Wykonywałam też różne czynności porządkowe związane z posiłkami, które były wydawane na campingu. Pomagałam też Panu Widurskiemu w organizowaniu wycieczek po wyspie, a podczas nich opiekowałam się gośćmi z hotelu. Najpierw zwiedzaliśmy dwa największe miasta na wyspie. Mieliśmy okazję zobaczyć jak wygląda tłoczenie oliwy, spróbować tutejszych słodyczy, zobaczyć najpiękniejsze miejsce na wyspie – antyczny teatr oraz wiele innych atrakcji. Drugą wycieczką był rejs po wyspie, podczas którego mogliśmy opłynąć część wyspy, zobaczyć ją od strony morza, ale także nurkować w najpiękniejszych wodach Morza Egejskiego. Ostatnią wycieczką była wycieczka dookoła wyspy, podczas której można było zobaczyć najbardziej urokliwe i przepiękne miejsca całego Thassos. Udało mi się też poznać funkcjonowanie hotelu i restauracji od strony praktycznej. W ostatni dzień zorganizowaliśmy zabawę podsumowującą wyjazd, z tańcami i uroczystą kolacją.

Niestety czas na wyspie bardzo szybko minął. Podczas podróży powrotnej miałam okazję asystować przy pilotażu i odprawach granicznych, co było dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem, ponieważ nigdy wcześniej nie widziałam jak to wygląda. Mimo że początkowo się bałam, że sobie nie poradzę, to myślę, że z pomocą Pana Widurskiego poszło mi całkiem dobrze.  Te wakacje to był dla mnie cudowny czas, podczas którego dużo się nauczyłam, ale też bardzo odpoczęłam. Zobaczyłam, że praca pilota i rezydenta nie zawsze jest łatwa, ale za to, kiedy widzi się na twarzach gości zadowolenie pojawia się satysfakcja. Pan Widurski wiele mnie nauczył, a podczas tych wakacji mogłam go zobaczyć w zupełnie nowej roli i można było zauważyć, że uwielbia to, co robi i robi to z pasją. Chciałabym mu przede wszystkim jeszcze raz bardzo podziękować za to, że dał mi szansę pojechać do Grecji i przeżyć to wszystko.

Alicja Antołek uczennica klasy 4 HOT